W ukryciu

To co się wczoraj wydarzyło cała lawina pomyj która na mnie spłynęła tylko i wyłącznie za ochrone kruchego życia moich dzieci złamała mnie jako człowieka................Jeden czlowiek a realnie się go boję wczoraj ujawnił swoją całą diabelska twarz.Ja naprwadę nie mam sił .Moja mała kochana córeczka szuka wsparcia u kuratora a ja wiem że żaden kurator nie podejmie się nieść nam i jej pomoc.Wiem jaką siłę ma ludzkie słowo zwłaszcza złe i kłamliwe.Wiem już po wczorajszym dniu wiem że jej ojczym jest złym człowiekiem.Wiem jaki jest dwulicowy ,wiem jak umie manipulować,jak umie grać na uczuciach jest bezwzględny a ja tylko chce chronić swoje dzieci ale w oczach kuratora jestem zazdrosna i wywieram presje na dziecko !Ile czasu będę czekać na sprawiedliwość ?Ile czasu będę poniżana ,obmawiana ja i moje dzieci zanim sprawiedliwosci stanie się zadość?Do czego posunie się rodzina ex aby osiągnąć jakiś tam wymyślony cel?To ja mam mu dać spokój to ja mam się od niego odczepić a  to ja wciąż dowiaduje sie o nowych kochankach o miłosnych podbojach i to w trakcie trwania małżeństwa!To ja wciąz otrzymuje szkalujące sms nawet w środku nocy!Ale to ja jestem ta zła ........ta najgorsza.