Nastrojowo

Jest dobrze,ba nawet bardzo dobrze.Mam wrażenie że depresję pokonałam.Jednak wciąż mam pokorę wobec życia i często schylam nisko głowę aby nie zapomnieć"z czego się zrodziłam".Wczoraj byliśmy na cmentarzu pierwszy raz od niepamiętnych czasów na pewne groby trafiłam bez problemu poznając ich miejsce np .po rosnącym obok drzewie.Czyli wydolność mózgu rośnie.Jest jednak we mnie ogrom leku ..... ciężko będzie się go wyzbyć o ile to w ogóle możliwe.Sporo pracy przede mną .... wiele trudu i wyrzeczeń ...... nie wiem czy życia na wszystko starczy.Muszę skatalogować priorytety wyznaczyć im miejsce w szeregu realizacji ..... A jest coś co mnie ogranicza ...... źle się ostatnio czuje pewien organ znów daje o sobie znać ...zbyt mocno .... po kontrolnej wizycie na początku roku doktorek mówił że wyniki sa rewelacyjne że nie ma się do czego przyczepić ,że następna wizyta dopiero za rok..... odwykłam od takiego lęku............

2 komentarze:

majacyranek@gmail.com pisze...

Słonko to mi się tu nie zamartwiaj,tylko pójdź do lekarza,zrób to dla siebie i dla mnie.
Niewiedza jest najgorsza,a lepiej na zimne dmuchać.
Przytulam wirtualnie i trzymam kciukasy.
Dużo zdrówka dla Ciebie.

Anonimowy pisze...

zdrowie to podstawa,trzeba o niego dbać jak o skarb największy,dla siebie,ale przede wszystkim dla Kosmitów kochana,dziękuje za życzenia urodzinowe w imieniu Kacpiego