Pierwsza strona medalu
Jestem ja i jest Ona.Ja córka ,Ona matka.Jak jest między mną a Nią wiedzą Ci którzy są ze mną dłuuuugo.
Ja jestem z siebie dumna.Ja jestem z siebie zadowolona .Ona absolutnie nie.Ja jestem dumna z rodziny którą wciąż tworzę jak artysta obraz Ona jak by mogła wsadziłą by między mnie i Pana M ...... granat bez zawleczki.On jest według niej hamski arogancki,nic nie warty,gówno ,gnój pochodzi z pojebanej ( cytat) rodziny. znajduje na niego miliard epitetów obelżywych w ciągu sekundy i bombarduje.Dobrego męża to ma moja siostra cioteczna nazwijmy ja Ela( córka mojego chrzestnego).Tamten to jest (cytuje) dabry ,mądry ,odpowiedzialny człowiek!Tamten wspiera żonę ,Tamten ma córkę to jest córunia tatunia jego oczko w głowie ,ale jakie On ma podejście do niej.....jaki grzeczny jak rozmawiają .....
Klawe życie ma też moja ciocia bo córka do niej przyjeżdża i zakupy robi i jedzenie ze sobą wiezie ,i potem to jeszcze po ich wizycie zostaje cioci żarcia na trzy tygodnie.I pieniądzę cioci posyła ( siostra cioteczna wyżej wymieniona mieszka w Niemczech ).Dobre dzieci ma ta nazwijmy ją Jola .I wiesz Jola będzię grzejniki w całym domu zmieniać i to Ela wszystko sponsoruje i ekipę najmuje do pracy!!!!!
Jestem rachmistrzem.Jestem z siebie dumna że udało mi się dostać .Bo jednak na ponad 2,500 chętnych wybrano 25 osób więc szczęściem było przejść sito eliminacyjne.Jestem z siebie dumna że udało mi się zorganizować dom i przejść trzydniowe szkolenie.Jestem z siebie dumna i szczęsliwa.
Ona w rozmowie telefonicznej musiała mi przedstawić walory rachmistrza który miął obchód w jej miejscu zamieszkania.I tak usłyszałam jaki ten rachmistrz był milutki,grzeczny uprzejmy,że zapraszała go na kawe ale rachmistrz nie chciał.I nie omieszkała mi wytknąć że mam uprzejmie się odzywać ,szeroko uśmiechać no i w ogóle żebym się rozejrzała za stała pracą bo teraz to będę mieć szerokie pole do popisu!!!!!!!
Mam swoją firmę oficjalną taką co by państwo podatkami utrzymywać.Nie wiem jak długo jeszcze się utrzymam ale zapał mam i nieźle idzie patzre w przyszłość która ma jasne barwy!Jestem z siebie dumna jak cholera.Bo pracuje bo mam kontakt z ludźmi ,bo czuje swoją wartość ,bo mogę sobie coś niezapowiedzianego zafundować.Bo w ogóle sobie radzę ......
W rozmowie z nią często muszę kończyć pierwsza kończyć bo akurat zjawia się klient grzecznie ją o tym informuje a w słuchawce słyszę śmiech że na pewno sobie żartuje żeby tylko z nią nie porozmawiac!Jak mówię że nie mogłąm przyjechać bo pracuje do 20 a czasem i grubo po to słyszę chichot żebym sobie system trzyzmianowy wprowadziła!
Ciąglę słyszę tamta to ma dopiero wykształcenie......... a tamten to ma dochody..........
Druga strona medalu
Ela mieszka w Niemczech mają swoją firmę której godziny ustalają tak jak im pasuje mają mult czasu dla siebie i dla dzieci .Owszem Ela z mężem, pomagają cioci ale ciotka potrafi wyjehać do Niemiec nawet na miesiąc tak aby zostać z wnukami a Ela z mężem leci do Grecji na urlop.jak Ela przyjeżdża do Polski to ciocia wcześniej szykuje cała zamrażarkę peirogów,kluchów,i cudów bo dzieci Eli a jej wnuki uwielbiają babciną kuchnię.Owszem remontują domek bo ciocia zapisała go solidarnie na wnuki.
Moja matka zapomniała że Ela jest 22 lata po śłubie i pierwsze 10 lat małżonkowie co tydzień rozchodzili się i schodzili!!!A mąż Eli to tyran i despota pracoholik u którego wszystko ma być i działać jak w szwajcarskim zegarku!
Moja matka zapomniała że za każdym razem jak do niej jedziemy wyglądamy jak wielbłądy ,kapusta ,jabłka,ibuprom,napoje i rozmaite rzeczy.
Pracy rachmistrza i zaliczonych egzaminów gratulowali mi obcy ludzie.Od Niej nigdy nic nie usłyszałam.
.................. Temat bez granic .......... na co dzień sobie z tym wszystkim radzę z tym że jestem nic nie warta dla Niej ale są takie dni kiedy tak jak dzisiaj znów mi naprzytykała i kapią łzy.....
5 komentarzy:
Eeee, tam, łzy - to ja ocieram Ci je drogi Duszku !!! Jestsś bardzo fajną dziopką, już Ci to pisałam, Imponujesz siłą i zdecydowaniem. Radzisz sobie świetnie, kochasz kosmitów, jesteś samodzielna i przesz do przodu. Czego jeszce chcieć ?? A mama kocha Cię tzw. miłością porównawczą, na zasadzie: ja też tak chcę jak inni...Chcę mieć innego zięcia, córke, dom....Przecież znasz matke i wiesz, że to tylko gadu-gadu. Rób swoje, trzymaj się dzielnie, buziaczki i ciepłe uściski ślę :)))
Wiem jak takie coś potrafi zaboleć... Dla nas wielkie osiągnięcia, wyczyny mistrzowskie a dla kogoś nic nieznaczące duperele...
Pamiętaj jednak, że to Ty i tylko Ty wiesz, jak wiele kosztowało Cię to co osiągnełaś.
Dziękuję Eurydyko...tak jak pisałam na co dzień sobie z tym wszystkim radzę z tym że jestem nic nie warta dla Niej ale są takie dni kiedy .... ech szkoda gadać jeszcze raz dziękuję ...
Iczko trafny komentarz... dla nas to mistrzostwo a dla innych chleb codzienny ... A kosztowało oj i to sporo...zresztą Wy wiecie ile .Dziękuję Iczko
Ja z moją też nigdy nie miałam dobrych stosunków, wspomnieć, wiecznie krytyka,choć pewnie kochała mnie na swój sposób.
Dopiero,kiedy była chora zbliżyłyśmy się do siebie, teraz,kiedy jej już nie ma bardzo mi jej brak.
Prześlij komentarz