Na świeżo,jeszcze grają emocje.Obejrzałam zapowiadany przez TVN film o porwaniu syna znanego biznesmena.Nie ukryje że nie raz popłyneły łzy.Bo przecież wszyscy jesteśmy ludźmi ,wszyscy bez względu,na kolor skóry,wyznanie,pochodzenie żyjemy pod jednym niebem.Ten blog ma być o moim zmaganiu z depresją ,tutaj sama przed sobą chce odkryć jej przyczyny.Często mam mętlik w głowie ,często brak spójności w myśleniu powoduje iż jakiś wpis odkładam na półkę,dzisiejszy film o Krz..... przypomniał mi wydarzenia z mojego życia,wydarzenia które ciężko nazwać traumatycznymi ,trudnymi,raczej idąc słownikiem p.psycholog są doświadczeniem wykraczającym po za ludzkie granice wytrzymałości i na pewno miały one wpływ na wystąpienie depresji.Moje dziecko było małe,po miesiącach biedy, udręczki ,jedzenia suchego chleba przeznaczonego na paszę dla zwierząt ,dostałam prace.Z rewelacyjnymi na tamte czasy zarobkami,dającą możliwość rozwoju i szansę na odbicie się od dna.,Eforia zwiększyła się po otrzymaniu umowy na długi okres czasu.Jasno się wokół mnie zrobiło.Marzenia ,plany natychmiast wcielane w życie czyli dziecko do przedszkola,ja do pracy,chciałam wrócić do szkoły.I trach jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wystarczyła jedna osoba i po kilku tygodniach nie miałam nic oprócz silnej nerwicy i lęku który towarzyszył mi we wzmożonej sile przez najbliższe 12 miesięcy. Zaczęło się niewinnie ,najpierw ode mnie i wymuszania groźbami ,i rozmaitymi niebezpiecznymi sytuacji abym zwolniła się z pracy.Im ja bardziej sobie żartowałam z tych gróźb tym stawały się one poważniejsze aż doszło do tego że zostało zagrożone moje stanowisko różnymi komplikacjami i niedociągnięciami nie spowodowanymi niewypełnieniem przeze mnie obowiązków.Po kilku tygodniach w momencie kiedy druga strona wiedział już że nie ugnę się pod presją straty p[racy,stało się najgorsze.I tutaj muszę wrócić do filmu nadanego przez TVN.Do dziś nie wyjaśniono przyczyn porwania Krz......Ale jest jeden powód o którym nie wiele osób wie który tyczy się nie tylko rodziny porwanego syna biznesmena.Ten powód to zniszczenie >> wroga << realnego bądź wyimaginowanego ,aby skutecznie wyeliminować i unicestwić >> wroga <, wystarczy pieprznąć w jego najczulszy punkt !Co jest najczulszym najwrażliwszym punktem każdego rodzica ??Jego dziecko ! Krew z krwi ,kość z kości ! Jeśli uderzy się w dziecko " sukces" murowany.Mojego dziecka nie porwano,ale uderzono w nie jako rzecz dla mnie najświętszą.Straciłam pracę ,odeszłam tym samym dziś moje dziecko jest ze mną .Niszczono mnie sukcesywnie dzień po dniu przez kilka tygodni ,godzina po godzinie.Druga strona wiedziała ,gdzie jest w danym momencie moje dziecko,jak jest ubrane ( co potwierdzało że nie są to żarty),niedaleko domu stał samochód obserwujący córkę z opiekunką,jak również obserwacja odbywała się na mieście,robiono podchody w mojej pracy.Druga strona lepiej ode mnie wiedział co się ze mną i u mnie dzieje!!!!!Przez ponad rok czasu , bałam się sama wychodzić z domu, każdy dźwięk telefonu stawiał mnie w pozycji na baczność.Wychodząc samodzielnie z domu rozpisywałam grafik gdzie ,dokąd ide i o której będę z powrotem.Każdy typ idący za mną zwalniający w tym samym czasie co ja ,bądź nie wymijajacy mnie powodował że dostawałam gęsiej skórki na całym ciele.Do dziś zostało mi mocne trzymanie dzieci za rękę ,i podejrzliwe patrzenie na osoby które zbyt długo za mną ida ulicą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz