czerwiec 2010

Dziękuję

co się dzieje ,tego chyba nie wie nikt.czy tak juz będzie ,chciałabym i wszystko wskazuje na to że tak będzie bo to co się dzieje wcale nie dokonuje się na zewnątrz nas ale widać wyraźnie że zmiany zachodzą w nas ,w naszych wnętrzach.Pierwszy raz doświadczam czegoś takiego,mistycyzmu chwil,magi gestów sprawczej siły słów.I ten spokój owiany niezwykłą wieczorną ciszą .Co się stało ? ? ? ! ! !Są chwile kiedy mnie ponosi ,kiedy coś mocno mi sie nie podoba ,chce wtedy być na Ciebie zła ,chce się do Ciebie nie odzywać,chce milczeć ,lub zmienić ton i nic z tego - złość jest tylko chwilkę maleńką i wbrew mnie odpływa szybciej niż czarne myśli.A ty co ja mam myśleć o Twoich słowach ,kiedy mówisz że straciłeś tyle czasu na niepotrzebne żale,pretensje fochy....Wczorajsza niedziela wspaniała pierwsza od niepamiętnych czasów spędzona wspólnie ,na zabawie z dziećmi,na nadrabianiu ogródkowych zaległości, bez przymusu ,bez "na siłę" jedno szukało drugiego a do drugiego lgnęło trzecie ,a czwarte samo zostać nie mogło.Co spowodowało ten stan? Moja "wygrana" z depresją , rozpoczęcie mowy malca , mój trening radykalnego wybaczania,Twoje warsztaty .........Nie wiem co i pewnie prędko się nie dowiem ,ale jestem wdzięczna Bogu za tę niezwykłą opiekę .




ślepo


@)-->-->--
 ~ słynna sieciówka z fast foodami.ty z syniem zajmujesz miejsce w kolejce ,ja zajmuje stolik ,za ścianką działową w kąciku obok okna .....zaciszne miejsce idealne po ciężkim dniu .stolik przed nami zajmuje dwoje młodych ludzi .Rzucają się w oczy ,gruchają jak dwa gołąbki ,gesty ,słowa świadczą o tym że są parą.Nawet miło było na nich popatrzeć.Ty witasz się z chłopakiem ..... a on zmieszany wraz z koleżanką przybiera oficjalny służbowy  ton.W jednej chwili gasną  ich czułości.uświadamiasz mnie że pracujecie w jednej firmie tylko w różnych działach............. po chwili dowiaduję się czemu tak szybko sie zmyli.Bali się wsypać .On jest żonaty ma dwoje dzieci Ona to świeża rozwódka.Kochankowie z kilkuletnim stażem.......Ciarki przeszły mnie po całym ciele .A Ty dalej swoje......... że zdrada ma różne oblicza i tysiąc nazw.Zdrada w Twoim mniemaniu jest wtedy gdy romans trwa kilka tygodni albo miesięcy ....... wtedy też według Ciebie nie warto nawet cokolwiek ratować .Zapytałam Cię a co z jednorazowym wybrykiem ?Odpowiedziałeś moimi słowami że to tylko wybryk ,że to sygnał aby zacząć się starać ,powiedziałeś że to taka syrena jak na   promie która oznacza niebezpieczeństwo ,która oznajmia że coś szwankuje ale jeszcze nic nie jest straconego.Czekałam na takie słowa przeszło dwa lata.....warto było wcześniej nie zrozumiałabym ich sensu ,albo zrozumiała niewłaściwe.

@)-->-->-- ~ do nie dawna w domu panował nie pisany podział na Twoje Moje ....od niedawna granica zaciera się ,i mam nadzieje że niedługo zniknie w ogóle.Podział tyczył się wszystkiego ,jedzenia ,kawałka podłogi do sprzatania ,prania ,wynoszenia śmieci.Ty swoje a ja swoje ......Aż kilka dni temu przy okazji prania zwinęłam też Twój sweter ,w pełni świadomie .....Jesteśmy ze sobą już tyle lat ,pod jednym dachem przechodzimy burze ,tornada cyklony susze i ulewy ale wciąż jesteśmy razem ..........po raz pierwszy od tylu lat wąchałam Twój sweter -Twój zapach .Dlaczego nigdy wcześniej go nie poczułam chociaż przez krótką chwilkę ? Co mnie zaślepiało?Czym patrzyłam? Siedziałam na stołku wąchałam coś co wywołało we mnie nie znane dotąd emocje .Jeden zapach a wdychałam go powoli ,ostrożnie przez długą chwilę odszukiwałam ukryte przesłanie chciałam wiedzieć co czuje w tym momencie .Spokój , cisze ,dobro, ukojenie,czułam że  ten zapach należy do kogoś kto jest dla mnie bardzo ważny ,do kogoś mi bliskiego........... łzy same popłyneły z oczu.......... za czym ? po co? nie wiem ! kolejny raz coś we mnie pękło i było to bardzo głośne.Może dotarło do mnie ile przeoczyłam rzeczy do tej pory?

Brak komentarzy: