Dziękuję
co się dzieje ,tego chyba nie wie nikt.czy tak juz będzie ,chciałabym i wszystko wskazuje na to że tak będzie bo to co się dzieje wcale nie dokonuje się na zewnątrz nas ale widać wyraźnie że zmiany zachodzą w nas ,w naszych wnętrzach.Pierwszy raz doświadczam czegoś takiego,mistycyzmu chwil,magi gestów sprawczej siły słów.I ten spokój owiany niezwykłą wieczorną ciszą .Co się stało ? ? ? ! ! !Są chwile kiedy mnie ponosi ,kiedy coś mocno mi sie nie podoba ,chce wtedy być na Ciebie zła ,chce się do Ciebie nie odzywać,chce milczeć ,lub zmienić ton i nic z tego - złość jest tylko chwilkę maleńką i wbrew mnie odpływa szybciej niż czarne myśli.A ty co ja mam myśleć o Twoich słowach ,kiedy mówisz że straciłeś tyle czasu na niepotrzebne żale,pretensje fochy....Wczorajsza niedziela wspaniała pierwsza od niepamiętnych czasów spędzona wspólnie ,na zabawie z dziećmi,na nadrabianiu ogródkowych zaległości, bez przymusu ,bez "na siłę" jedno szukało drugiego a do drugiego lgnęło trzecie ,a czwarte samo zostać nie mogło.Co spowodowało ten stan? Moja "wygrana" z depresją , rozpoczęcie mowy malca , mój trening radykalnego wybaczania,Twoje warsztaty .........Nie wiem co i pewnie prędko się nie dowiem ,ale jestem wdzięczna Bogu za tę niezwykłą opiekę .

ślepo

~ do nie dawna w domu panował nie pisany podział na Twoje Moje ....od niedawna granica zaciera się ,i mam nadzieje że niedługo zniknie w ogóle.Podział tyczył się wszystkiego ,jedzenia ,kawałka podłogi do sprzatania ,prania ,wynoszenia śmieci.Ty swoje a ja swoje ......Aż kilka dni temu przy okazji prania zwinęłam też Twój sweter ,w pełni świadomie .....Jesteśmy ze sobą już tyle lat ,pod jednym dachem przechodzimy burze ,tornada cyklony susze i ulewy ale wciąż jesteśmy razem ..........po raz pierwszy od tylu lat wąchałam Twój sweter -Twój zapach .Dlaczego nigdy wcześniej go nie poczułam chociaż przez krótką chwilkę ? Co mnie zaślepiało?Czym patrzyłam? Siedziałam na stołku wąchałam coś co wywołało we mnie nie znane dotąd emocje .Jeden zapach a wdychałam go powoli ,ostrożnie przez długą chwilę odszukiwałam ukryte przesłanie chciałam wiedzieć co czuje w tym momencie .Spokój , cisze ,dobro, ukojenie,czułam że ten zapach należy do kogoś kto jest dla mnie bardzo ważny ,do kogoś mi bliskiego........... łzy same popłyneły z oczu.......... za czym ? po co? nie wiem ! kolejny raz coś we mnie pękło i było to bardzo głośne.Może dotarło do mnie ile przeoczyłam rzeczy do tej pory?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz