Fajnie jest :)) .Edukacja małego kosmity stoi pod znakiem zapytania już od wczoraj ,a od dzisiaj żeby weselej było dostałam telefon z gimnazjum gdzie ma chodzić większa kosmitka.Bo najlepiej to parami jak małego nie chcą w podstawówce to większej w gimnazjum też :)) .Usiąść i normalnie posrać się ze śmiechu.Tal tylko ze śmiechu bo w naszym kraju nauka jest obowiązkowa wiec jak nie jedna szkoła to jakaś inna będzie musiała te moje kosmity przygarnąć i spełnić obowiązek.Ja na przekór wszystkiemu jestem pełna optymizmu ( pewnie pustego jak dzban ) .Mój optymizm dzisiaj pomimo wszystko jeszcze wzrósł a przyczynił się do tego sen.Sen tyczył się dwóch aktualnych sytuacji moim życiu.
Pierwszy sen przeniósł mnie do mieszkania jakiegoś starszego Pana.Cholernie brudnego ,zapuszczonego od góry do dołu.I musiąłam to wszystko przy pomocy Pana M.... posprzątać. Sprzątałam staranie, dokładnie, każdy skrawek podłogi odstawiając niezliczoną ilośc stołeczków.
Drugi sen nie by miły.
Śniło mi się że jestem z moimi kosmitami na jakiejś dziwnej ogromnej łące i jest straszna burza ,błyska ,się i grzmi okropnie.My musimy jak najszybciej zejść z tej łąki ,ale w pewnej chwili zorientowałam się że nad nami jest gruba lina od wysokiego napięcia. Stanęłam wiec i mówie kosmitom że jak zechcemy przejśc po tą liną a w tym momencie uderzy piorun to nic z nas nie zostanie.I w pewnej chwili piorun uderza w linię i jego siła rozlewa się na kilka metrów pod linią w.n.
Pierwszy sen łatwo ustalić że te porządki wiążą się z gruntownym remontem ( piszę tu za siebie) mojego życia.Jutro zapadnie przysłowiowa klamka.Jedziemy do księdza podpisać "papierki".
A ten drugi sen no cóż na moje dzieci z każdej strony w ostatnich dniach sypią się gromy .A to szkoła ,a to kosmitce w niedzielę rower buchnęli sprzed sklepu,a to w poniedziałek nogę rozwaliła porządnie.A ja robię za odgromnik ....Sen pokazał że w pore się zatrzymałam wiec stąd też optymizm jeśli chodzi o szkoły.
6 komentarzy:
Jejku,ciężkie sny,ale prawdziwe.
Współczuję tego chorego podejścia w szkołach,mam nadzieję,że jednak kosmity się dostaną i będą się uczyć bez głupiego podejścia i ze zrozumieniem.
Przytulam.
Duszku dziękuję za modlitwę, wszystko już ok. Ja też jestem u Ciebie, ale przez te zawirowania bywałam bez śladowo :)
Jestem pod wrażeniem umiętności interpretacji snów, ja swoich nawet spamiętać nie potrafie, a co dopiero zrozumieć ;)
Podobnie jak Lorely, nie umiem zinterpretować swoich snów... Z zapamiętaniem już mniejszy problem, ale właśnie interpretacja...
Wierzę że sny czasami podpowiedzą mądre rozwiązanie...
A ta nasza rzeczywistość, no cóż... jeszcze daleka droga przed nami...
Przytulam i miłego dnia :)
Jesteś prawdziwym odgromnikiem dla swojej rodziny. Poradzisz ze wszystkim:)))
Ja też miewam czasem ciężkie sny i takie dziwne, że nie wiem nawet co symbolizują i skąd się biorą.
Jeju , patrzę na licznik a to do Tego Dnia już tuż tuż :):):):)
Prześlij komentarz