Pamięć jest to zdolność do rejestrowania i ponownego przywoływania wrażeń zmysłowych, skojarzeń czy informacji.
Był taki czas w moim życiu kiedy depresja zamulała mnie od góry do dołu .Zamulała wszystko wokół i niszczyła mi pamięć.Był to czas kiedy pomimo wszystko trzeba było z małym kosmitą jeździć na terapię raz w tygodniu.W czasie naszej wizyty w stolicy większy kosmita musiał być pod czyjąś opieka.Jedyna osoba u której większy kosmit mógł czekać na nasz powrót to przyszywana babcia.Babcia przyszywana mieszka w bloku .A bloki maja swoje potwory!!Pewnie się uśmiechniecie i popukacie w czoło.Ale to prawda każda klatka w bloku ma domofon żeby dostać się do środka trzeba znać numer mieszkania.Przez ponad rok czasu domofon był moim wrogiem numer jeden.Numer mieszkania zapisywałam w dniu wyjazdu na rozmaitym podłozu,a to w komórce,a to na chusteczce higienicznej ,a raz nawet żeby tylko nie zapomnieć a akurat musiałam szukać długopisu zapisałam palcem na listwie w autobusie na której był kurz.To był potwór!!!Potwór przez który dostawałam bóli żołądka,zawrotów głowy i drżenia rąk.Za nic w świecie nie mogłam zapamietać numeru mieszkania.
Koncentracja - zjawisko polegające na skupieniu, ześrodkowaniu uwagi i skierowaniu jej na określony przedmiot, zagadnienie, wydarzenie, sytuację czy zjawisko.
Od jakiegos dłuższego czasu mamy w domu elektroniczny fajny z rożnymi cudeńkami zegarek.I wszystko było by fajnie gdyby nie fakt że nikt nie umiał go ustawić.Próbował Pan M.... , i kosmitka,a mały kosmita po zabawie uruchamiał alarm którego za diabła nie było jak wyłączyć.I tak od kilku lat.Ja tez próbowałam ale nawet jak go ustawiłam znaczy się udało mi się przestawić godziny to było to dzieło przypadku którego nie byłam w stanie powtórzyć!Mój mózg zawładnięty przez siostrę bliźniaczkę nie był w stanie ogarnąć następujących po sobie czynności w celu przyszłego ich powtórzenia.Aż do wczoraj!Kiedy w ciągu kilku chwil ustawiłam zarowno datę ,jak i godzinę . Ogarnęłam też alarm który teraz co rano mi się przydaje.
Morał jest taki że na dzień dzisiejszy ,idąc do przyszywanej babci nie mam problemu z zapamiętaniem numeru jej mieszkania ,nawet jak się zająknę to łatwo policzyć mieszkania przez ich ilosc na klatce!Ustawienie zegara to namacalny mocny pstryczek w nos na dowód tego że coś się zmienia że coś idzie ku lepszemu.Ale te dwie rzeczy pamieć i koncentracja jeśli szwankują pojedynczo to jeszcze można wytrzymać ale jeśłi idą zespołem i działają wspólnie to drobne z pozoru sprawy ,urastają do rangi Mount Everestu którym codziennie wstrząsa trzesienie ziemi.Życie osoby cierpiącej na depresję jest niewyobrażalnie ciężkie...... zwykłe codzienne sytuacje ważą tony.....
3 komentarze:
Dobrze,że ja nie doszłam do takiego etapu,że poszłam do specjalisty i dałam sobie pomóc, że zaczęłam brać leki.
To podstępna i wredna choroba.
Pozdrawiam i przytulam
Skoro sytuacja uległa poprawie - nie ma co wracac do dołujących wydarzeń. Usmiechu i pogody ducha życzę miły Duszku :)
Trzeba się cieszyć każdą chwilą, każdym dniem... Tym co tu i teraz...
Prześlij komentarz