Tekst zapożyczony od Iczki......
Kocham - każdym nerwem,każdym milimetrem ciała ,włosami każdym oddzielnie , pojedynczymi mrugnięciami powieką ,ale tylko moje dzieci
Przebaczam - w wyjątkowych chwilach dużo rzadziej niż kiedyś ,przebaczyć co to tak w ogóle znaczy ? Że wybaczam i automatycznie daje przyzwolenie na dalsze poniżanie ,odzieranie z godności?
Cierpię - kiedy coś mnie ogranicza ,najczęściej niedoskonałości własnego ciała nic innego nie wyznacza mi granic
Wierzę - że nic w życiu nie dzieje się bez przyczyny,wierzę w równoległy świat ,telepatie,bilokacje i ogólnie w to co 99 % społeczeństwa nie wierzy
Uciekam - już nie uciekam ,stawiam czoła ,
Potrzebuję - drugiego człowieka do życia
Marzę - zwiedzić cmentarz Rakowicki ,skoczyć ze spadochronem,reszta to siła wypracowania i odpowiedniej motywacji
Płaczę - sama ,kiedy nikt nie widzi ,
Nienawidzę - od lat tego samego chamstwa,obłudy,zakłamania ,wyzysku ,wywyższania ,poniżania i tego co załamuje ludzką tożsamość.
Czasem - dostaje poweru że przestawiłabym świat do góry nogami i na wspak
Zamykam się - kiedy podejmuje życiowe decyzje ,
Szanuję - wszystkich bo każdy jest inny a zarazem taki sam
Potrafię - hmm mój znak to waga ,dwie szalki,i taka jestem i anioł i diabeł i słodycz i piołun ,dobra i wredna
Żałuję -już niczego a może wszystkiego na pewno wszystko jest po coś
6 komentarzy:
Ciekawe. Z niektórymi utożsamiam się, z innymi nie zawsze. Z wiekiem umiem coraz więcej wybaczać. A wiara jest moją siłą, bo pewnie często w przedbiegach bym padła. Chamstwa też nie toleruję. Już nie mam ochoty by zmieniać świat, z latami przeszło mi. Potrzebuję drugiego człowieka, ale też harmonii w rodzinie. To daje mi energię do życia. I w sumie same drobne klocuszki układają je.....
Czasem dobrze tak sobie spisać, określić, samą siebie, ujrzeć czarno na białym jakie jesteśmy, jak się oceniamy...
Człowiek potrzebuje tak wielu rzeczy do szczęścia, a tak naprawdę potrzebuje tak niewiele... miłości i drugiego człowieka, co by nie był sam na świcie jak ten palec...
Podobnie jak ja...wiara w sens, ukryte drugie dno, coś po coś... Przyczyny i skutki...
Pozdrawiam *
czasem warto podsumować swoje życie,ale niejednokrotnie przekonałam się że to co mnie cieszy jednego dnia ,potrafi drażnić kolejnego,to co smuci innym razem rozbawia do łez,jednym słowem w moim przypadku sprawdza się powiedzenie,że kobieta zmienną jest.
Pozdrawiam
Aga
Eurydyko z biegiem lat umacniam się dzięki realnym wydarzeniom że wybaczanie to taki troche pusty frazes.Bo nawet jak ktoś mnie skrzywdzi to i tak cos nade mną czuwa i odgórnie wymierza sprawiedliwość.Staram sie tylko nie gniewać bo gniew zatruwa obie strony.Tak wiara jest siłą zgadzam się i nawet nie zajaknę.Świata nie zmienimy bo świat to ludzie miliardy indywidualności 10 istnień zmienimy jednego nie i klapa.Harmonia w rodzinie hmmm dla mnie harmnonia to stabilizacja a tej mi wciąż brak oj bardzo brak.No tak klocuszki zgadza się bo zycie to takie wielkie puzzle z maleńkich elementów.......pozdrawiam
Ja wciąż jestem w fazie poznawania siebie bardzo intensywnej fazie ..... o tej drobinie potrzebnej do szczęścia pisałam post wczesniej że ludzie sadzą tysiące róż i nie wiedzą po co....Ukryte drugie dno - a czasem dno po dnie chociaż wydaje się że to denko to juz ostatnie .....ściskam Iczko
Aga nie tylko u Ciebie wszystko się zmienia ......... człowiek wciąż ewoluuje po planecie życia ,szuka nie wiadomo czego aż w końcu znajdzie coś i stwierdzi że szukał tego całe życie .......Przynajmniej nie ma nudy ale ile mozna się tak rwać raz pasuje raz nie.........Buziole i uściski dla Ciebie Aguś i Kacpiego.
Prześlij komentarz