Przepraszam ale zdechłam.Dosłownie.......Pan M........ musiał wziąć wolne bo mu dziecko do opieki przybyło.Musze się podładować wsadzając palce do kontaktu ,ale to nie taka prosta sprawa trafić w te dwa maleńkie otwory......jak dojdę do siebie napiszę coś więcej ......... trzymajcie za mnie kciuki.
4 komentarze:
Trzymam mocno i nie zdychaj całkiem.Wracaj do nas i nabieraj sił:)Pozdrawiam
Jasne, że trzymam. To oczywista oczywistość. Dbaj o siebie Duszku, dopieszczaj się w chorobie - bo wiosna za zakrętem i potem to wręcz nie przystoi chorować. Buziaczki ślę :)) Eurydyka
wracaj szybko do zdrówka...
dojdź do siebie... i wracaj do nas ...
Prześlij komentarz