JA
Często zastanawiam się jak jestem postrzegana przez innych.Nie tylko ja się nad tym głowię ( Iczko ściskam :)) ).Głowię się dlatego że chce poznać siebie .Nasze ciało często bez naszej wiedzy stroi się w miny gesty w zależności od sytuacji.
Na co dzień spotykają mnie śmieszne sytuacje ,i bardzo często zaczepiają mnie ludzie pytający o drogę.Miłe to i widać że gęba wzbudza zaufanie.Ale rozbijmy to trochę.
Śmieszne sytuację tyczą się jednej rzeczy którą noszę.I tu przyznam się że ja nie za bardzo na taki detal u ludzi zwracam uwagę.To obrączka różańcowa na palcu.Chociaż i bez niej ( kiedyś w jakimś poście o tym pisałam ) wcześniej też słyszałam zwroty " siostro".To taki utarty ludzki schemat jak różaniec na palcu to tylko u księdza albo zakonnicy.W ciągu trzech dni dwa razy wzięto mnie za zakonnice....Ale tutaj wpływ na pewno na takie postrzeganie ma rownież ubiór a raczej jego kolor,
U mnie przy wybieraniu ciucha góruje jednak podświadomość.Nawet jak idę z mocnym postanowieniem zakupienia czegoś w kolorze tęczy to i tak ze sklepu wychodzę z czymś czarnym bądź milionowym odcieniem czerni.I dopiero w domu zauważam jaki fiks popełniłam.
Z psychologii koloru mozna dowiedzieć się ,że kolor czarny oznacza koncentrację na sobie, poszukiwanie energii do działania, a także myśli egzystencjalne i tęsknotę za miłością. Jest to też kolor smutku i izolacji (“nie wtrącajcie się w moje sprawy”).Nie sposób się z tym określeniem nie zgodzić.Dopiero moja praca która wiąże się z codziennymi kontaktami z ludźmi spowodowała że czarny strój musiałam rozświetlić jakimiś kolorowym akcentem żeby ludzie nie pomyśleli że mam ich w d.....e.Tak wiec obrączka różańcowa i czarny strój powodują że ludzie postrzegają mnie jako osobę duchowną..Nie mniej jednak musi być coś jeszcze .Poobserwowałam ostatnio ludzi w różnych miejscach ,tramwaj,szpital,sklep i tak ubranych ludzi wcale nie trzeba szukać z lupą.Jest jeszcze coś.Zwykła codzienna babska torebka .Sposób w jaki ją nosimy tez nie jest dziełem przypadku.Jeśli kobieta idąc trzyma torebkę w ręku, to informuje o tym, że radzi sobie dobrze w życiu. A gdy torba jest duża i niesie ją na pasku na ramieniu, to pokazuje, że jest mocno obciążona trudami życia i martwi się wszystkim na zapas. Osoba dynamiczna i praktyczna, która łatwiej pokonuje trudności, nosi małą torbę.Jeszcze rok temu w czasie kiedy choróbsko panoszyło się we mnie nosiłam włąśnie torebkę na ramieniu na długim pasku wielką jak stodoła.Potem kupiłam o wiele mniejszą i do noszenia tylko w ręku ,kupiłam ją w czasie kiedy wszystko zaczęło się prostować i zaczęłam wychodzić na prostą.Kolejny element ubioru to nakrycie głowy.W zeszła zimę jeszcze pzred metamorfozą jaka zaszła w moim umyśle nosiłąm czapkę prawie na nosie tej zimy nie noszę w ogóle!!I tu spece też mają coś do wtrącenia.jeśli jest zimno, a ktoś chodzi z gołą głową, to pokazuje w ten sposób swoją wolność i niezależność.Ta wolność i niezależność zamieszkała ze mną dopiero jesienią. Zastanawiam się czy te wszystkie elementy są aż tak widoczne gołym okiem ??Czarny to izolacja już z dala rzuca się w oczy ale jednak chyba wywołuje też zaufanie.........
To sfera codzienna podczas bezpośrednich kontaktów z ludźmi ale jak większość z nas kontaktujemy się z drugim człowiekiem nie tylko w bezpośredniej relacji ale służa nam do również tego telefony komórkowe i internet.Jak tu jesteśmy postrzegani?? O tym następnym razem.
p.s. w sobotę pozytywnym egzaminem zakończyłam 3 dniowe szkolenie na rachmistrza.było to ogromne przedsięwzięcie aby zgrać szkolenie ,wizyty w szpitalu i nie zapomnieć o kosmitach.jestem z siebie dumna.
2 komentarze:
No nie wiem... ja przeważnie noszę torebkę w ręku. Torebka jest duża, żeby pomieściła wszystkie przydasie, w związku z tym wcale nielekka i boli ramię.. w ręku wygodniej. Ot i cała tajemnica, nie ma nic wspolnego z radzeniem sobie ;)
Ja podobnie jak Lorely, duża pakowna torba, co by wszysko zapakować, i jeszcze zakupy upchać i najczęściej w ręku niż na ramieniu, ale chyba niewiele to ma wspólnego z radzeniem sobie. Wiem, że ja jako ja jestem słaba a moją siłą jest córka i mąż.
Ściskam
Prześlij komentarz