zmęczenie

Boje się tego co będzie o 14 ....... boję się czy kosmitka zostanie w szkole czy ją wywalą............. niech tylko spróbują to wytoczę przeciw nim potężne oręże. Zwalą się tu wszyscy policjantka ,dyrektorka i wychowawczyni z pedagogiem.Teraz jestem spokojna ale już od rana ściskam w rękach obrazek z M.B Licheńską.Bo ja tu nic już nie zdziałam.Kocham tę dziecinę szaloną matczyną miłością , potrafię skarcić jak nabroi ale wtedy kiedy jest niewinna będę jej bronić do utraty tchu.Tylko czemu wciąż jest coś nie tak , czemu ludzie tak się potrafią poniżyć aby tylko kogoś zniszczyć?! Może nad nami wisi jakaś klątwa............???Czasem brak sił ............. bo jest jeszcze mały kosmita on dopiero zacznie przygodę ze szkołą i co wtedy ........ czy ktoś wtedy też będzie rzucał nam kłody pod nogi?????Już wiem że nie poślę go do szkoły podstawowej tej do której chodzi kosmitka..........ale nie wiem  czy przeszkodą nie do przeskoczenia będzie ta pieprzona rejonizacja............

Idą święta a ja muszę być w domu z czym ponoć nie powinno być problemu.W środę mają dostać się do nerki i usunąć jak wyszło na urografii złóg wielkości 12,5 x 18 cm. Jeśli nie będzie komplikacji to w piątek pójdę do domku.Z rurką w nerce ale to najmniej istotne.Najważniejsze by być w domu z kosmitami.Tak czekałam takiej wigilii ,czekałam 5 lat aż mały kosmita powie mi co będzie jadł na wigilijną wieczerzę ..........i w tym roku doczekałam się bo już zamówił sobie i frytki i żurek i jajko gotowane i kluseczki.Moja radość jest ogromna ......i to wszystko mogę mu zrobić.........Panu M....... już powiedziałam żeby nie liczył na to że podzielę się z nim opłatkiem.Nie mogę robić czegoś wbrew sobie tylko dlatego że są święta ........... człowiekiem trzeba być również na co dzień a nie tylko do święta.

A co do nerki to wszystko wina skręconego moczowodu który cyt.wyglądem przypomina serpentynę.Mało tu komunikatywnych osób od których można by się coś konkretnego dowiedzieć.Więc z półsłówek dowiedziałam się że ten moczowód trzeba pokawałkować powycinać  pocerować wstawić stenty ( hmmm kolejne) i naprostować.

Jestem zmęczona bardzo zmęczona........... chciała bym sie wyspać,chciałabym móc przeżyć spokojnie z dala od ciezkich myśli chociaz jeden dzień......... 



1 komentarz:

Anonimowy pisze...

I ja zawierzam swoje i moich bliskich losy MB Licheńskiej.....Bo cóż możemy my, słabi ludzie począć bez wiary ?? Duszku mój miły, wspieram Cię z całych sił. Wierzę, że wyjdziecie na prostą. Czego z serca życze i w co ani na moment nie wątpię !! Całuski śle dla Ciebie i wspaniałych kosmitów :)))) Eurydyka