Był taki czas że uznawałam iż coś jest inaczej,iż coś jest za szybko,za prędko nie w tedy kiedy trzeba myslałam nic straconego ,żadnej przeszkody.Potem jak mantrę powtarzałam nadrobisz,dasz radę odwrócić i ułożyć jak trzeba tak aby miało ręcę i nogi.Aż w końcu nadszedł taki moment kiedy myślałam teraz jest ten moment aby nadrobić to co przeleciało,co odłożyło się na wyższą półkę z racji musu,teraz jest ten moment aby unormować ,wyprasować to pofalowane życie... Oszukałam sama siebie ..... kolejny raz życie wywinęło mi się z rąk kalecząc je do krwi......kolejny raz straciłam nadzieję ..... i nie wiem już co dalej czy podnieść się i kolejny raz przystąpić do prasowania życia na wolnej temperaturze czy dać sobie święty spokój ? !Ja nawet nie mam ochoty się podnosić .... smakuje mi ta ziemia i ten piach który zgrzyta w zębach......
przepraszam za ciszę w Waszych krainach ..... ale nie jestem w stanie sklecić nic sensownego.....przepraszam za tę ciszę i pamiętajcie że każdego mam w sercu i czytam co się u Was dzieje.....
przepraszam za ciszę w Waszych krainach ..... ale nie jestem w stanie sklecić nic sensownego.....przepraszam za tę ciszę i pamiętajcie że każdego mam w sercu i czytam co się u Was dzieje.....

3 komentarze:
Czasami mam wrażenie , że pewne sprawy w życiu da radę jeszcze cofnąć, jeszcze wyprasować a inne przepadają w czarną odchłań niewykorzystanych szans i możliwości ...
Cóż Duszku, niezależnie od wszystkiego pamietaj po prostu, że jestem ...
Nie, nie, żadne leżenie !!! Duszku, to życie przecież, każdemu kiedyś tam dowali, ale trzeba się szybko zbierać i maszerować dalej. Co najwyżej w bokserskich rekawicach. Polecam jeszcze raz prasowanie, ale zmniejsz wymagania, trochę luksusu dla siebie. Całuski ślę :)) BRZOZA
Duszku Duszku ile byś nie pisała że nie dasz już rady, ile byś nie szukała ratunku i nadziei to ja wiem że nadejdzie ten dzień kiedy staniesz na nogi, pozbierasz te małe kawałeczki i połączysz w jedną całość, jeszcze ujrzysz promyki słońca and swoją głową-zobaczysz
Prześlij komentarz