Pluje piachem

Czasem znikam.Tak już mam nie pozwalam się dotknąć żadnym słowem,ba nawet ćwiercią literki.... jedna kropka znad I może wywołać lawinę.... trawię to sama ,nikt tego za mnie nie przeżyje .... rzuciłam rękawicę trochę nie wczas trochę nie w porę ale wycofać się nie mam zamiaru.... ciężkie dni i tygodnie przede mną.... jeszcze wczoraj byłam pełna wiary na najbliższe dni i  ich pozytywny wygląd dziś wszystko runęło ... jutro zaczynam od nowa..... walkę ... nie o coś ,nie po coś,nie za coś ,to walka o siebie...walczę gołymi rękoma..... mogę przegrać tylko przez nokaut....sama nigdy się nie poddam.....

3 komentarze:

majacyranek@gmail.com pisze...

I o to właśnie chodzi,żeby nie poddawać się i walczyć.
Uda się, jesteś silna.
Pozdrawiam

shy pisze...

Maju wtedy kiedy mni się wydaje że własnie się poddałam ,że już finito ze więcej nie dam rady okazuje się że to własnie jest "ogłoszenie" zwycięstwa.Dziwne ale ono nadchodzi niespodziewanie,jak walczysz zaciekle to nawet nie czujesz że tracisz siły że to Cię moze zabić a potem jak juz jest po okazuje się że to był morderczy bój...

Promyczek pisze...

Życie to ciągła walka Duszku :)
A chęć samotności nawet na blogu jest jak najbardziej zrozumiały !
Dodaję Ci siły !!!
Buziak :*