ciąg dalszy..........

Cisza aż brzęczy w uszach ... dziwne do tej pory w uszach słyszałam zgrzyt własnych zębów zaciskanych z bólu......teraz cisza..... kosmity wyparowały z domu mam czas aby sponiewierane  ciało umyć ,odświeżyć.Nie mam sił ani wczoraj żeby przeczytać małemu kosmicie bajkę na dobranoc ani dzisiaj żeby się  spokojnie przespacerować po mieszkaniu.Nie boli po porostu nie boli w pęcherzu nie tańczy stado wściekłych mrówek ........... nie czuje nerek........ dziwne jak nic nie boli jak ...... boli jednak boli ale nie ciało nie to co do tej pory .......... w nocy szukałam cukierków na choince pierwszy raz od kilkunastu dni coś mi się chciało......... chciało dostało i nie wylądowało z powrotem w sedesie/.Zastanawiam się nadrobić te kilkanaście dni czy darować sobie i iść po prostu spać...... bo przecież wszystko w każdej chwili może wrócić i znów zrównać mnie z ziemią.............dziękuję za życzenia .........kochani 

Brak komentarzy: